2024-03-16

Alimenty oraz podział majątku po rozwodzie bez orzekania o winie

Dość często występuje duży rozdźwięk pomiędzy dochodami współmałżonków. Tak samo jest w Twoim przypadku. Wprawdzie oficjalnie zarabiasz około 3. 800 zł na miesiąc, a tak naprawdę ”wyciągasz” aż 40 – 50 tysięcy. Żona która pomaga Ci w firmie, nie jest nigdzie oficjalnie zatrudniona. Pomiędzy Wami od samego początku małżeństwa panuje rozdzielność majątkowa. W związku z tym, zadajesz sobie pytanie – czy jeśli dojdzie do rozwodu bez orzekania o winie, to czy żona będzie mogła żądać na siebie alimentów ? Co stanie się z Twoim majątkiem osobistym, zgromadzonym przez ostatnie piętnaście lat? Czy w razie rozwodu bez orzekania o winie, trzeba płacić alimenty na współmałżonka? O tym, czy dojdzie do powstania obowiązku alimentacyjnego jednego z współmałżonków wobec drugiego z nich, decyduje to, w jaki sposób Sąd orzekł w procesie rozwodowym o winie w rozkładzie pożycia. Zgodnie bowiem z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego z nich dostarczania środków utrzymania. Jest jednak jeden, zasadniczy warunek – musi on się znaleźć w stanie niedostatku. Sam zakres obowiązku alimentacyjnego wyznacza się w granicach: odpowiadających usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Tak więc, alimentów może żądać: małżonek, który nie ponosi winy rozkładu pożycia, którykolwiek z małżonków, jeżeli wyrok rozwodowy zapadł bez orzekania o winie, którykolwiek z małżonków, jeżeli Sąd orzekł rozwód z winy ich obojga. Pamiętać jednak trzeba, że przesłanki obowiązku alimentacyjnego w tych przypadkach, polegają na jednoczesnym wystąpieniu po stronie małżonka uprawnionego stanu niedostatku oraz braku stwierdzenia jego wyłącznej winy za rozkład pożycia. W tym samym czasie zobowiązany musi posiadać możliwości zarobkowe i majątkowe do spełniania tego świadczenia w odpowiednim zakresie. W sytuacji więc, gdy Sąd nie orzeknie o tym, które z Was ponosi wyłączną odpowiedzialność za rozkład pożycia małżeńskiego, a więc zapadnie wyrok bez orzekania o winie, a jednocześnie zostaną spełnione łącznie wszystkie wymienione powyżej przesłanki, wówczas może obciążyć Cię alimentami na rzecz Twojej byłej żony. Skoro już wiesz, w jakim przypadku będziesz musiał płacić alimenty, wyjaśnię Ci co oznacza ów złowrogi dla Ciebie… Stan niedostatku Stan niedostatku po stronie uprawnionego oznacza nie tylko brak jakichkolwiek własnych środków utrzymania, a więc zarobków lub dochodów, ale również możliwości pełnego zaspokajania swoich podstawowych potrzeb, które należy uznać za uzasadnione w konkretnej, rozpatrywanej indywidualnie sytuacji życiowej, w tym zdrowotnej oraz wiekowej. Pamietaj, iż zaspokojenie potrzeb każdego człowieka powinno nastąpić przede wszystkim z jego własnych środków. Za znajdujące się w niedostatku należy zatem uważać jedynie te osoby, które nie mogą własnymi siłami uzyskać podstawowych dochodów, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty, ani też dochodów z własnego majątku. Powyższe oznacza, że nie może powoływać się na stan niedostatku osoba, która: jest zdolna do pracy, jednak nie chce tego robić lub nie dokłada do znalezienia zatrudnienia odpowiednich starań, uzyskuje dochody wystarczające na koszty utrzymania, nawet gdy nie pochodzą one z pracy, jest wprawdzie niezdolna do pracy i nie posiada dochodów wystarczających na pokrycie kosztów utrzymania, jednak jest właścicielem przedmiotów majątkowych, których zbycie jest możliwe i dostarczyłoby funduszy wystarczających na koszty utrzymania – na przykład dóbr sztuki, biżuterii bądź przychodów z ulokowanych w banku dużych oszczędności. Stan niedostatku musi więc być niezawiniony, a więc wywołany przyczyną niezależną od uprawnionego do alimentów – na przykład wiekiem lub chorobą uniemożliwiającą podjęcie pracy zarobkowej. Tak więc, z uwagi na charakter niedostatku stanowiącego podstawę zasądzenia alimentów, małżonek, który się ich domaga musi najpierw w pełni wykorzystać wszystkie możliwości w celu uzyskania dochodów niezbędnych do zaspokojenia własnych usprawiedliwionych potrzeb. Co rozumieć przez to ostatnie pojęcie? Usprawiedliwione potrzeby uprawnionego Usprawiedliwione potrzeby to takie, których zaspokojenie zapewni uprawnionemu normalne warunki bytowania, na zwykłym, przeciętnym poziomie, odpowiednim do jego stanu zdrowia i wieku. Obejmują one przede wszystkim wydatki związane z utrzymaniem na poziomie minimum socjalnego, zwłaszcza na zakup wyżywienia, ubioru, leków, podstawowych środków higienicznych do życia, opłacenia mieszkania, etc. Musisz jednak wiedzieć, że pojęcie to obejmuje także wszelkie koszty zapewniające godziwe życie, w tym stosowną opiekę medyczną, a nawet odpowiednią rozrywkę. Tym samym, zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb polega na zapewnieniu uprawnionemu mieszkania, wyżywienia, odzieży, leczenia, pielęgnacji w chorobie, oraz potrzeb kulturalnych i duchowych. Brzmi strasznie, prawda? Jednak jest promyk nadziei, gdyż zakres Twojego ewentualnego obowiązku alimentacyjnego wobec byłej żony zależy nie tylko od powyższej okoliczności, ale także od tego, jakie masz… Możliwości zarobkowe i majątkowe Przez „możliwości zarobkowe i majątkowe” rozumie się nie tylko zarobki i dochody rzeczywiście uzyskiwane przez zobowiązanego ze swojego majątku, lecz również te, które może on i powinien uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności i przestrzeganiu zasad prawidłowej gospodarki oraz stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych. Oznacza to, iż możliwości zarobkowe zobowiązanego nie mogą być zawsze utożsamiane z faktycznie osiąganymi przez niego zarobkami. W przypadkach uzasadnionych obejmują one bowiem także wysokość zarobków, które zobowiązany jest w stanie uzyskać, lecz nie osiąga ich z przyczyn niezasługujących na usprawiedliwienie. Chodzi tu o przypadki, w których na przykład nie wykonuje on wyuczonego i dobrze wynagradzanego zawodu, pracuje dorywczo lub w niepełnym wymiarze godzin. Tym samym więc, nawet jeśli Twoje „oficjalne” dochody są niewielkie, nie oznacza to, że Sąd nie obciąży Cię alimentami, skoro uzna, że powinny one być większe… Z drugiej strony, zobowiązany on jest do zbadania, czy małżonek dochodzący przed Sądem alimentów na swoją rzecz wykorzystuje w pełni swoje możliwości zarobkowe i majątkowe. Musisz też wiedzieć, że płacenie alimentów nie może powodować stanu niedostatku u zobowiązanego. Pomimo istnienia obowiązku alimentacyjnego, musi on mieć możliwość zaspokojenia co najmniej elementarnych potrzeb, zarówno swoich, jak i swojej nowej rodziny. Tak więc, czy będziesz zobowiązany do alimentów na żonę, zależy od indywidualnych uwarunkowań konkretnej sprawy… Skoro już jasne jest, kiedy będziesz musiał płacić alimenty na byłą żonę oraz od czego to zależy, na pocieszenie opiszę, jak długo ten „radosny” obowiązek będzie mógł na Tobie ciążyć. A więc… Do kiedy płaci się alimenty na byłego małżonka? Na Twoje szczęście, czas trwania obowiązku alimentacyjnego w odniesieniu do małżonka nieuznanego za winnego rozkładu pożycia jest z góry ograniczony terminem. Wygasa on bowiem, w zależności od punktu widzenia – „już” albo też „dopiero”, po pięciu latach od orzeczenia rozwodu. Jest jednak, jak to w prawie, jeden haczyk – istnieje możliwość przedłużenia tego terminu przez Sąd na żądanie uprawnionego z uwagi na szczególne okoliczności. Zalicza się do nich m.in.: kalectwo, chorobę psychiczną, niektóre choroby, wywołujące silny rozstrój zdrowia, i na przykład prowadzące do poważnych operacji, długotrwałość pożycia małżonków, znaczne dysproporcje w ich statusie materialnym po rozwodzie, jak również przyczyny uniemożliwiające lub ograniczające zarobkowanie uprawnionego małżonka. Z kolei do nie należy do nich stopniowy ubytek sił, a także dolegliwości i schorzenia byłego małżonka, dotykające go w miarę upływu życia. Zaznaczyć trzeba, że przedłużenie terminu płatności alimentów, może nastąpić tylko wtedy, gdy opisywane wyjątkowe okoliczności, powstały przed upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu. Powinieneś wiedzieć, że obowiązek alimentacyjny wygasa także: w razie zawarcia przez uprawnionego nowego małżeństwa, wskutek śmierci którejkolwiek z jego stron. Teraz możemy przejść do rozważenia, co stanie się z Twoim majątkiem osobistym, zgromadzonym przez ostatnie piętnaście lat przed rozwodem bez orzekania o winie. Łączy się to ściśle z pytaniem… Czy majątki osobiste małżonków ulegają podziałowi po rozwodzie? Musisz wiedzieć, ze najczęściej pomiędzy małżonkami panuje pełna wspólność majątkowa. Jeśli jednak chcą oni inaczej ukształtować wzajemne relacje w tym zakresie, nie ma do tego przeszkód prawnych. W tym celu może zostać ustanowiony pomiędzy nimi ustrój rozdzielności majątkowej, w drodze specjalnej umowy – tzw. intercyzy. Na szczęście, tak właśnie jest w Twoim przypadku! Jak funkcjonuje rozdzielność majątkowa? Oznacza ona taki ustrój majątkowy panujący pomiędzy małżonkami, w którym istnieją dwa, całkowicie odrębne i niezależne majątki każdego z nich. Skutkuje to zachowaniem przez współmałżonków w wyłącznym posiadaniu zarówno składników tego majątku, który został nabyty przed ślubem, jak i tego który został nabyty później, a więc w trakcie trwania związku małżeńskiego. Dodać trzeba, że każdy z małżonków sprawuje samodzielny zarząd swoimi aktywami i ma prawo do swobodnego dysponowania wszystkimi składnikami swojego majątku, samodzielnie też odpowiada za zaciągnięte przez siebie długi. Czy majątek osobisty współmałżonków podlega podziałowi po rozwodzie? Skutkiem powyżej opisanych

Alimenty oraz podział majątku po rozwodzie bez orzekania o winie Dowiedz się więcej »

Czy komornik może prowadzić egzekucję z wspólnego mieszkania obciążonego kredytem hipotecznym?

Jako przedsiębiorca znalazłeś się w trudnej sytuacji finansowej – otworzyłeś nowy biznes, który jednak przyniósł Ci jedynie straty i to bardzo poważne. Z tego powodu, masz sprawy w Sądzie o zapłatę, jako że zostałeś pozwany przez kontrahentów. Nie masz zaś z czego zapłacić swoich długów. Czy w związku z tym, komornik może zająć wspólne mieszkanie zakupione przez Ciebie oraz Twoją Partnerkę i pozostające we współwłasności? Obydwoje wpłaciliście po 10 % jego wartości, resztę kwoty uzyskaliście z kredytu hipotecznego, który cały czas obciąża tę nieruchomość. Aby dokonać odpowiedniego rozeznania Waszego przypadku pod względem prawnym, na początek trzeba przeanalizować, w jakiej sytuacji osobisto – prawnej się znajdujecie… Konkubinat a współwłasność mieszkania Z punktu widzenia prawnego, Ty i Twoja Partnerka pozostajecie w konkubinacie. Jest to nieformalny związek, łączący dwie osoby, które pozostają ze sobą we wspólnym pożyciu, jednakże bez usankcjonowania tego stanu w świetle prawa jako małżeństwa. Tym samym, przez konkubinat rozumieć należy współżycie analogiczne do małżeńskiego, tyle że pozbawione legalnego węzła. Oznacza to istnienie ogniska domowego charakteryzującego się duchową, fizyczną i ekonomiczną więzią łączącą mężczyznę z kobietą. Cechą konkubinatu jest więc trwała oraz stabilna wspólnota dwojga osób o charakterze osobisto – majątkowym, obejmująca także prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego. Musisz jednak pamiętać, że pomimo podobieństwa do związku małżeńskiego, konkubinat pod względem formalnym, nie wywołuje żadnych skutków prawnych o charakterze osobowym i majątkowym pomiędzy jego stronami. O ile w przypadku małżeństwa powstają one z mocy samego prawa, co dotyczy na przykład wspólnoty majątkowej czy też prawa do wzajemnego dziedziczenia, to związek nieformalny nie powoduje ziszczenia się tego rodzaju rezultatów. Tym samym, związek pozamałżeński sam przez siebie, nie wywołuje żadnych skutków o charakterze prawnomajątkowym między osobami, które w nim pozostają. Oznacza to, że mieszkanie, które wspólnie posiadacie nie jest przedmiotem współwłasności łącznej (bezudziałowej), jaka jest charakterystyczna dla wspólności majątkowej małżeńskiej. Z uwagi na powyższe, jest ono przedmiotem zwykłej współwłasności ułamkowej. Tym samym, każde z Was posiada w nim określony udział w wysokości 50%. Jakie są uprawnienia współwłaścicieli mieszkania? Musisz wiedzieć, że jako współwłaściciele jesteście od siebie całkowicie niezależni. Każde z Was jest uprawnione do: rozporządzania swoim udziałem bez zgody drugiego współwłaściciela, współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Jednak do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Tym samym, własność całego mieszkania przysługuje Wam obojgu niepodzielnie. Ponieważ nie jesteś władny spłacić obciążających Cię długów, a same sprawy są już przedmiotem postępowań sądowych, prędzej czy później zapadną wyroki, które zasądzają konkretne kwoty na rzecz poszczególnych wierzycieli. Ci ostatni, nie uzyskawszy zaspokojenia swoich wierzytelności, wystąpią do komorników o przeprowadzenie ich egzekucji z posiadanego przez Ciebie majątku. Zasadą jest przy tym, że dłużnik odpowiada za swoje długi całym swoim mieniem. Oznacza to, że egzekucja może być wobec niego prowadzona z wszelkich dóbr, których jest on właścicielem, a w szczególności z: ruchomości, nieruchomości, wynagrodzenia za pracę i innych dochodów, ze środków zgromadzonych na rachunku bankowym. Ponieważ jedynym majątkiem jaki posiadasz, jest wspomniany udział w nieruchomości, a więc w mieszkaniu będącego przedmiotem Twojej współwłasności z Partnerką, rodzi się pytanie… Czy komornik może zająć mieszkanie znajdujące się we współwłasności? Skutkiem konstrukcji prawnej opisanej powyżej współwłasności w częściach ułamkowych jest możliwość zajęcia przez komornika poszczególnych udziałów, nie zaś własności całej nieruchomości. Oznacza to, że komornik może przeprowadzić egzekucję tylko i wyłącznie z majątku dłużnika, a więc z Twojego udziału w nieruchomości, W tym celu dokona on jego zajęcia i sprzedaży licytacyjnej. Zajęcie całego mieszkania nie jest możliwe, gdyż drugie 50% udziału jest wyłączną własnością osoby, która nie ma nic wspólnego z Twoim długiem, a więc Twojej Partnerki. Nie ma więc żadnych podstaw prawnych do takiego kroku. Jak wygląda egzekucja z udziału w nieruchomości? Sama egzekucja z nieruchomości jest procesem skomplikowanym, żmudnym oraz długotrwałym – krótko mówiąc: trudnym. Egzekucja z udziału w nieruchomości czyni ją jeszcze trudniejszą! Musisz zdawać sobie sprawę, że stosunkowo niewielu jest desperatów, którzy będą chętni do nabycia nie całej nieruchomości, a jedynie udziału w niej. Oznacza to bowiem de facto jej zakup wraz ze współwłaścicielem, jako uprawnionym do zamieszkania lokatorem. Zaznaczyć trzeba, iż tak, jak udział może być zbyty przez współwłaściciela bez zgody pozostałych współwłaścicieli, tak i egzekucja skierowana do jednego z nich odbywa się bez zgody innych. Nie biorą oni także w niej udziału, nie uczestniczą więc w poszczególnych czynnościach egzekucyjnych. Na komorniku jednak ciąży obowiązek zawiadomienia pozostałych współwłaścicieli o zajęciu ułamkowej części nieruchomości. Pierwszym etapem egzekucji jest… Zajęcie udziału Co do zasady, egzekucję z udziału w nieruchomości prowadzi komornik działający przy Sądzie, w którego okręgu jest ona położona. Na początku wzywa on dłużnika, aby zapłacił dług w ciągu dwóch tygodni pod rygorem przystąpienia do zajęcia i przeprowadzenia opisu oraz oszacowania udziału. Jednocześnie z wysłaniem dłużnikowi wskazanego wezwania, komornik składa do Sądu właściwego do prowadzenia księgi wieczystej nieruchomości wniosek o wpis o wszczęciu egzekucji lub o złożenie wniosku do zbioru dokumentów, wraz z odpisem wezwania do zapłaty. Musisz wiedzieć, że w stosunku do dłużnika nieruchomość jest zajęta z chwilą doręczenia mu wezwania. Co ciekawe, pomimo prowadzenia egzekucji, dłużnik może dalej rozporządzać swoim udziałem w nieruchomości. Jeśli nastąpi to już po zajęciu, nie ma żadnego wpływu na dalsze postępowanie egzekucyjne. Jego nabywca bowiem może w nim uczestniczyć w charakterze dłużnika. W każdym razie czynności egzekucyjne są ważne zarówno w stosunku do dłużnika, jak i nabywcy udziału w nieruchomości. Kolejnym etapem postępowania egzekucyjnego jest… Opis i oszacowanie udziału Następuje to po bezskutecznym upływie dwóch tygodni od dnia doręczenia dłużnikowi wezwania, o którym pisałem powyżej. Opisu dokonuje komornik, zaś oszacowania – biegły. Ponieważ udział w ramach współwłasności nieruchomości jest jedynie wyrażonym w sposób ułamkowy udziałem w prawie własności całej nieruchomości, niezbędne jest przeprowadzenie opisu i oszacowania całej nieruchomości, a nie jedynie jej części. Na tej podstawie określana jest wartość posiadanego przez dłużnika udziału. Musisz przy tym wiedzieć, że stosunek, w jakim pozostaje egzekwowana część ułamkowa nieruchomości do całej nieruchomości, jest równocześnie stosunkiem wartości egzekwowanej części ułamkowej do całej sumy oszacowania. Sam opis i oszacowanie będziesz mógł zaskarżyć w terminie dwóch tygodni, licząc od dnia jego ukończenia. Skargę kieruje się do komornika prowadzącego postępowanie egzekucyjne. Po jej rozpoznaniu, Sąd przy którym działa komornik wydaje postanowienie, na które będzie Ci przysługiwało zażalenie. Po upływie dwóch tygodniu od uprawomocnienia się opisu i oszacowania komornik wyznacza i ogłasza termin w którym odbędzie się… Licytacja udziału w nieruchomości Jest ona ostatnim etapem egzekucji prowadzonej z udziału w nieruchomości. Odbywa się ona publicznie w obecności i pod nadzorem sędziego albo referendarza sądowego. Jej przebieg Sąd utrwala również za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk. Sam przetarg odbywa się ustnie. Najniższą sumą, za którą można nabyć udział w nieruchomości, to trzy czwarte sumy oszacowania. Jeżeli na pierwszej licytacji nie uda się go sprzedać, na wniosek wierzyciela wyznacza się drugi termin licytacji. Na nim oznacza się już niższą cenę, za którą można nabyć nieruchomość – wynosi ona dwie trzecie oszacowanej wartości. Jeżeli w wyniku drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejął nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne podlega umarzeniu. Jeżeli licytacja okaże się skuteczna, udział w nieruchomości zostaje sprzedany osobie, która zaproponowała najwyższą cenę. Postanowienie o tzw. przybiciu wydaje Sąd. Licytant z chwilą uprawomocnienia się przybicia staje się nabywcą udziału nieruchomości. Jeżeli zaś licytacja nie przyniosła skutku, nowa egzekucja z tej nieruchomości może być wszczęta dopiero po upływie sześciu miesięcy od daty drugiej licytacji. Postanowienie w tym przedmiocie wydaje komornik, zaś na jego czynności w tym przedmiocie przysługuje Ci skarga. Czy komornik może zająć mieszkanie obciążone hipoteką? Z pewnością nurtuje Cię również takie właśnie pytanie, gdyż przecież kupno Waszego mieszkania zostało w 80% sfinansowane z kredytu bankowego, zabezpieczonego na nim ustanowioną w tym celu hipoteką. Otóż odpowiedź na nie jest twierdząca. Komornik może prowadzić egzekucję, jeżeli mieszkanie jest zabezpieczone hipoteką. Jej ustanowienie nie stanowi więc żadnej w tym przeszkody. Sama hipoteka ma jedynie na celu zabezpieczenie oznaczonej wierzytelności wynikającej z określonego stosunku prawnego, w tym

Czy komornik może prowadzić egzekucję z wspólnego mieszkania obciążonego kredytem hipotecznym? Dowiedz się więcej »